wtorek, 11 lipca 2017

Powrót

Tak, wracam na bloga.
Po tak długim czasie niepublikowania zdjęć poczułam potrzebę ponownej próby dzielenia się swoją twórczością. Znaczy się dobra, przestawiłam się na instagrama (z którego nie zamierzam rezygnować), ale chcę też pisać dłuższe opisy do moich zdjęć. 
Chcę pokazywać swój sposób patrzenia na świat interpretując go za pomocą fotografii.
Chcę opowiadać historie.
Chcę tworzyć piękno, chcę być kreatywna i otwarta.

Długo się zastanawiałam czy nie usunąć tego bloga i założyć nowego, który byłby czymś świeżym i nie byłby zawalony starymi postami, z czasów kiedy to robiłam zdjęcia kwiatkom i zachodom słońca. Ale w końcu doszłam do wniosku, że nie chcę wymazywać swojej przeszłości, bo to ona doprowadziła mnie to momentu, w którym jestem teraz. Teraz tworzę inaczej, dużo bardziej świadomie, myślę że w jakimś stopniu określiłam swój styl. Dlatego blog zostaje, posty zostają. Jeśli ktokolwiek będzie nimi zainteresowany, to znajdzie je w historii bloga. Powiem jeszcze tylko, że oglądając je teraz, zapewniłam sobie niezłą dawkę śmiechu, ale i wzruszenia. Patrząc na przeszłość i porównując ją z teraźniejszością, widzę rozwój. A myślę, że dobrze jest się rozwijać.

Oprócz odrodzenia bloga, zaczynam prowadzić też kanał na YouTube. Chcę kręcić filmy, które coraz bardziej mnie fascynują i stają się moją drugą pasją. Odkryłam, że są one ruchomymi zdjęciami, którymi czasem mogę wyrazić dużo więcej niż samą fotografią. Wiem, że początki nagrywania na coś takiego jak YT są bardzo trudne, ciężko jest zdobyć wyświetlenia, a co dopiero jakiekolwiek subskrypcje. Ale spróbuję, bo będę robić te filmy przede wszystkim dla samej siebie. Jak zdobędę widzów, to będzie to dla mnie bardzo motywujący dodatek. 
Bo naprawdę, poczucie że ktoś ogląda twoją twórczość, jest bezcenne. Dlatego jestem wdzięczna każdemu, kto czyta to co piszę, kto ogląda moje zdjęcia, kto zostawi jakikolwiek komentarz, który będzie świadczył o tym, że to co robię, jest warte uwagi.
Dziękuję.
I do zobaczenia w kolejnym poście!


  • https://www.instagram.com/pisanieswiatlem/
  • https://www.youtube.com/watch?v=N2KzQ-Droyw



niedziela, 8 stycznia 2017

Abstrakcja tym razem

Dziś można by powiedzieć następny nieco dziwny post - zdjęcia abstrakcyjne, czyli nie przedstawiające nic konkretnego. Zabawne jest też to, że do stworzenia tych fotografii nie użyłam żadnego programu graficznego (oczywiście nie licząc ''normalnej'' obróbki, takiej jak podkreślenie kontrastu czy zamiany na czerń i biel). Do uzyskania takiego efektu użyłam zrobionego przez siebie kalejdoskopu, a raczej jego najbardziej prymitywnej wersji, czyli złączonych ze sobą trzech kawałków lustra. 
Jestem naprawdę zadowolona z tych zdjęć. Dlatego też wstawiam ich tak sporo (porównując do poprzednich, nieco bardziej skąpych postów) i dlatego w czerni i bieli. Chciałam skupić się na samej formie oraz kompozycji. Pokazać zwykłe drzewa w nieco innej i niecodziennej odsłonie. Zapraszam do oglądania :)








czwartek, 29 grudnia 2016

Prawie jak ciało obce


No cóż, przyznaję, blog ostatnio świeci pustkami. Nie oznacza to jednak takiego totalnego braku nowych zdjęć, wręcz przeciwnie - nowości jest sporo, tylko niestety nie mam zgody na ich publikację.
Samych zdjęć ,,domowych'' mam rzeczywiście niewiele, w tym roku w święta nie bawiłam się w robienie słodkich, zimowych bokehów (tak jak miało to miejsce np. rok temu). Sama nie wiem do końca dlaczego. Zamiast obfotografowywania ze wszystkich stron pierniczków i bombek na choince, spróbowałam czegoś innego. Między innymi efekt widać powyżej.

Nieco dziwne, abstrakcyjne, minimalistyczne.
Prawie jak ciało obce.